Pierdol system – padnij komuś w ramiona

Każdy totalitarny, autorytarny lub pozornie demokratyczny (czyli w sumie też auto- lub totalitarny) system opiera się na tym, na czym toksyczna, chora rodzina – na przemocy. Przemoc wywołuje brak zaufania, wzajemną pogardę, nienawiść, a jeśli chodzi o jednostkę – poczucie frustracji i osamotnienia. Samotność jest zaś tym, co u człowieka wywołuje cierpienie tak samo wielkie, jak głód, zimno czy dostawanie wpierdolu – a pewne badania, których wynik sprawił, że wykrzyknęłam „o kurwa!”, niczym Archimedes po swoim epokowym odkryciu – dowodzą nawet, że wpierdol jest dla rozwoju człeka lepszy niż brak jakiejkolwiek relacji. Czemu? Bo to też forma kontaktu między ludźmi, dzięki któremu w mózgu tworzą się połączenia i część z nas funkcjonuje pod względem intelektualnym trochę lepiej, niż ameba albo owsik.

Tak czy inaczej, system, aby obywatelom naprawdę dokurwić, musi uczynić ich nieufnymi względem siebie, skłóconymi, skupionymi na sobie i przekonanymi o tym, że – jak mawiał mój ulubiony czarny charakter Skaza z Króla lwa:

„otaczają mnie kretyni”.

Tacy ludzie nie wyjdą razem na ulicę, nie obalą władzy, nie wyrwą murom zębów krat, bo są zbyt zajęci wybijaniem zębów sobie nawzajem.

Mamy dziś Dzień Olewania Systemu. Każde pokolenie próbuje to zrobić, ale i tak za jakiś czas wytwarza się kolejny, który uciska ludzi. Mądry człowiek nie będzie więc ucinał łba hydrze systemu. Podpalanie, wybijanie przeciwników politycznych, rysowanie sobie znaczków anarchii na konwersach również nie jest rozwiązaniem. Aby naprawdę olać system, upierdolić mu korzenie lub przynajmniej osłabić relację patologicznej władzy – biernego poddania się, należy wziąć kogoś w ramiona. Zbudować relację. Wyjść ze swojej żelbetonowej pustelni. Podać pomocną dłoń – ale nie anonimowo, za pomocą SMS-a na jakąś fundację. Fejs tu fejs, bez udziału internetowego fejsa. Zobaczyć w myślącym (lub niemyślącym) inaczej człowieka. Pocałować kogoś, zamiast kazać całować się światu w dupę (no chyba, że się jest Tuwimem i piszę się pewien genialny wiersz, ale o tym innym razem). Wtedy dziwne ideologie, przemoc ze strony władzy formalnej lub nieformalnej, a nawet brak milionów monet na koncie nie będzie mógł wyrządzić nam wielkiej krzywdy.

Bo najlepiej umiemy krzywdzić się sami.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s